www.fretki.org.pl
http://www.fretki.org.pl/forum_new/

Dyskusja o kryciu fretek
http://www.fretki.org.pl/forum_new/viewtopic.php?f=117&t=2590
Strona 5 z 6

Autor:  Jo [ 04-03-2008 14:02 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

Nie, nie boję się. Np. Ty. - skoro nie tu, to wypowiedz się w stosownym temacie. Krycie 7,5 miesięcznej fretki to szczyt znajomości tematu... A już przygotowanie tak młodej samicy do rozrodu... na pewno maaasa czasu na to była. :/
Masz w domu samice i nie widzisz róznicy między fretką 7- czy 8-miesięczną a fretką 10-miesięczną?

Jeśli eksperyment miał polegać na sprawdzeniu czy któreś z młodych odziedziczy gratisowy palec, to równie dobrze mogłaś przeprowadzić losowanie - czarna piłaczka dziedziczy, biała nie dziedziczy, a nie eksperymentować i przenosić wadliwy gen.
Poza tym jakoś osoby zainteresowane szczeniakami nie wiedziały wcześniej, że samczyk może nosić wadliwy gen - ciekawe nie? Jakoś kupy się to wszystko nie trzyma.

Cytuj:
każde krycie zwierząt, których wzorzec i mapa genotypowa nie istnieje, jest swoistym eksperymentem

I dlatego powinno się dobierać zwierzęta bez widocznych (czy ujawnionych) problemów, a nie celowo narażać (bo chodzi o narażenie) zdrowie przyszłych potomków.

PS. Naprawdę chcecie (piszę to osób, które bez głowy rozmnażają fretki), żebyśmy za kilka lat mieli w Polsce fretki, które pół życia spędzą u weta, a dożyją nie 8 lat a 4? Bo przy takich kombinacjach bez głowy możecie do tego doprowadzić.

Autor:  harpia [ 04-03-2008 14:07 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

Cytuj:
Poza tym jakoś osoby zainteresowane szczeniakami nie wiedziały wcześniej, że samczyk może nosić wadliwy gen - ciekawe nie?

Ciekawa jestem skąd o tym wiesz, nie mam w zwyczaju opisywania "procesu" jaki przechodzą przyszłe domki, ale nie pamiętam, żebym kogoś odsyłała do Ciebie.
Nie wiesz nawet ile chętnych jest na te maluchy i jaka jest ich wiedza w zakresie tego miotu, więc racz nie zapuszczać swoich wypowiedzi na nie znany Ci teren.

Autor:  Jo [ 04-03-2008 14:12 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

Nie odsyłałaś, ale wyobraź sobie, że akurat osoba bezpośrednio zaangażowana mi o tym powiedziała. Widzisz - mamy wspólnych znajomych. Także teren jest mi znany.
W ogłoszeniach też nie ma informacji o tym, że młode pochodzą z krycia eksperymentalnego ani wspomnienia o gratisie jaki mogą odziedziczyć.

Autor:  stokrotka [ 04-03-2008 14:19 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

Niektóre wypowiedzi są poniżej krytyki (złorzeczenie, itp...) :(

I teraz parę słów ode mnie na temat wielopalczastości i albinizmu. (jakąś genetykę mam za sobą, więc napiszę to, czego się nauczyłam).
Zacznę może od tego pierwszego, od którego zaczęła się cała dyskusja i napiszę, co wiem na ten temat. Polidaktylia należy do wrodzonych (żeby nie było, wrodzone znaczą "obecne przy urodzeniu") wad rozwojowych. Może być dziedziczna, ale nie musi. Najczęściej jest tak, że w drugiej połowie embriogenezy działa czynnik teratogenny i prowadzi do uszkodzenia zawiązków układu kostnego. Ja osobiście pokusiłabym się o stwierdzenie, że polidaktylia należy do wad wrodzonych wieloczynnikowych (czyli warunkowanych zarówno przez środowisko, jak i wpływy genetyczne).
Te informacje, które kleO podałaś, w tym przypadku nie mają najmniejszego znaczenia, ponieważ dotyczą mutacji chromosomowych, które są raczej na tyle poważne, że polidaktylia jest tylko dodatkiem!(przy bezpłodności, wszelkiego rodzaju zniekształceniach ciała, niedorozwojach umysłowych, pomijając fakt, że mutacje chromosomowe są wielce letalne!). Zatem na moje amatorskie oko, polidaktylia jest wadą wrodzoną "kosmetyczną", co nie zmienia faktu, że jednak należy do wad genetycznych! (i chyba nie pokusiłabym się o rozmnażanie..... ale to już naprawdę specjalista powinien się wypowiedzieć!)

A teraz albinizm :evil: Kojarzenie zwierząt albinotycznych jest dość kontrowersyjne. W NORMALNYCH hodowlach takie zwierzęta powinny być wykluczane jako "materiał" rozpłodowy, a już kojarzenie dwóch albinosów, moim zdaniem jest poniżej krytyki!
Jo_ napisał(a):
PS. Naprawdę chcecie (piszę to osób, które bez głowy rozmnażają fretki), żebyśmy za kilka lat mieli w Polsce fretki, które pół życia spędzą u weta, a dożyją nie 8 lat a 4? Bo przy takich kombinacjach bez głowy możecie do tego doprowadzić.


I tak może być w przypadku kojarzenia dwóch albinosów, tudzież łączenia obojętnie jakich fretek, byleby były bardziej kolorowe... Smutne to wszystko :cry:

Autor:  Hogata [ 04-03-2008 15:50 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

Poza tym jakoś osoby zainteresowane szczeniakami nie wiedziały wcześniej, że samczyk może nosić wadliwy gen - ciekawe nie?


No bardzo ciekawe co piszesz bo byłam jedną z tych osób i jakoś Harpija mnie o tym poinformowała.
Nie chciałam się udzielać w temacie ale to co napisałaś to brednie.

Acha i żeby nie było że trzymam stronę Harpiji,to chciałam powiedzieć że jestem osobą bezstronną i nie znam nikogo z Was ale zarówno KleO jak i Harpija były mi bardzo pomocne

Autor:  Jo [ 04-03-2008 15:58 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

Może Ciebie poinformowala, ale znam kogoś, kogo nie poinformowała. Także nie są to brednie.
I witam na forum, bo nie miałam chyba okazji.

Autor:  Hogata [ 04-03-2008 16:24 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

witałam się na forum w wieczorku zapoznawcym

Autor:  harpia [ 04-03-2008 16:53 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

Jo_ napisał(a):
Może Ciebie poinformowala, ale znam kogoś, kogo nie poinformowała. Także nie są to brednie.


Szkoda, że ten ktoś (podejrzewam nawet kto) zamiast zapytać się wprost mnie, popędził pożalić się do Ciebie.

Autor:  Jo [ 04-03-2008 20:15 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

Szkoda, że ci ktosie nie zostali poinformowani od razu.
I jak widzisz Agato, nie są to jednak brednie, co Harpia swoim powyższym postem pośrednio potwierdza.

Autor:  harpia [ 04-03-2008 20:25 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

Chciałabym, żeby ten ktoś (już ktosie w liczbie mnogiej?) raczył sam, bez adwokata w postaci Jo, napisać, może być na pw/e-mail/gg/Skype/MSN...
Bo jak na razie nie przypominam sobie chętnych osób, których mam zapisanych, nie wiedzących o Cosmo.
Zresztą, widzę, że temat się wyczerpał, obie strony przedstawiły swoje racje, więcej chyba nie da się wycisnąć czy wyskrobać. Dlatego zaczyna się wyciąganie/wymyślanie głupot.
Nie mam zamiaru na te głupoty odpowiadać.
Żebyście tylko chciały prześwietlać inne hodowle z podobną zaciętością, świat byłby piękny.

Autor:  Jo [ 04-03-2008 20:31 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

Temat się jeszcze nie wyczerpał. Nadal czekamy na opracowanie o kryciu albinosa albinosem i wyniki badań Cosmo i pozostaje temat wieku samic, ale, jak słusznie zauważyłaś, jest na to inny wątek.

I Harpia, sama sobie przeczysz - domyślasz się kto, ale nie przypominasz sobie, żeby ktoś nie wiedział... Prawda jest taka, że jeśli powiedziałaś, to nie wszystkim. A już słowem nie było wspomniane, że to miot eksperymentalny - cokolwiek to znaczy.

Autor:  stokrotka [ 04-03-2008 20:47 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

A jeszcze co do albinizmu... Jeżeli skrzyżujemy ze sobą dwa albinosy, to wcale nie znaczy, że ich potomstwo będzie miało tą wadę. Możliwe jest, że żadne z młodych nie będzie albinosem, ale wszystkie(!) będą nosicielami tej mutacji (jaką jest bez wątpienia albinizm). Ale możliwe jest też, że wszystkie maluchy będą miały ten "defekt".
Moim zdaniem kojarzenie dwóch białasów jest średnio mądre, ale przecież nasze "domowe hodowle" wiedzą lepiej i pojęcie dobro zwierzaków jest im doskonale znane, prawda?
Z zapartym tchem czekam na wypowiedz tego specjalisty (i jakby coś, to dam się przekonać, bo może do spraw hodowlanych podchodzę za bardzo emocjonalnie, a tu widać nie ma miejsca na takie rzeczy....)

Autor:  ewarm [ 04-03-2008 21:02 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

Oj , stokrotka z 2 albinosów , raczej będzie potomstwo tylko albinotyczne, cechy wadliwe są tu sprzężone z genami recesywnymi , które w tym przypadku zawsze są 2 , a więc podwójne sprzężenie nawet jest możliwe i podwójne ryzyko, a więc głuchota, ograniczone pole widzenia centralnego, choroby nerek. Inne barwy dziedziczą w bardziej skomplikowany sposób, z genami dominującymi.Trudniej się przewiduje. Jest też albinizm dominujący, ale w tym przypadku chyba rzadki u fretek , częściej u ludzi.

Autor:  stokrotka [ 04-03-2008 21:20 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

No właśnie z tego co wiem, to nie do końca.... Żeby bezwzględnie całe potomstwo było albinosami, to zmutowane geny noszące gen albinizmu muszą być te same.
Ja wiem, o co Ci chodzi, że z dwóch homozygot recesywnych, niosących gen albinizmu nie powstanie nagle heterozygota, ale w tym przypadku chodzi o to, że zmutowane geny dotyczące albinizmu mogą być różne! (kurcze, nie umiem tego jaśniej wyjaśnić. Chodzi o to, że gen zmutowany musi być ten sam u obojga rodziców, żeby powstały same albinosy...)
Co nie zmienia faktu, że z dwóch albinosów rzeczywiście powstają albinosy bardziej narażone na te różne choroby....
(nie wiem, może coś pokręciłam, ale nie wydaje mi się, na pewno to sprawdzę)

Autor:  Falco [ 04-03-2008 21:23 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

Widziałam ten temat, ale nie odzywałam się, ponieważ mnie nie dotyczył. W tym roku nie planujemy młodych i bynajmniej nie z braku dobrego materiału na samca. Od dziś jednak temat dotyczy bezpośrednio także i mnie.

Dziś zostałam oskarżona o wywołanie "wojny na forum". Więc oficjalnie chciałam poinformować, iż wiedziałam o polidaktylii u Cosmo. Na drodze nieporozumienia dowiedziała się jedna osoba, przez co miałam nieprzyjemności, ale włascicielka Cosmo została przeproszona. Dla mnie temat ten pozostał zamknięty i nigdy wiecej nie poruszany. nie interesuje mnie naprawde czy czyjas samica ma dwie macice, samiec 3 przyrodzenia czy cokolwiek innego razy dajmy na to 25. O ile nie ma to związku z moimi fretkami, a Cosmo nie ma.

Autor:  stokrotka [ 04-03-2008 21:35 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

http://www.fretki.org.pl/forum/index.php?topic=18347.0
To jest temat prazma właśnie o albiniźmie.
(białe czarnookie też wg niego traktowane są jako albinosy- z czym ja także się spotkałam!)

Autor:  ewarm [ 04-03-2008 21:58 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

Tak , artykuł poszerzony jest o zmutowane allele, trochę trudnej zrozumieć tu te krzyżówki. Generalnie 2 albinosów homozygotycznych ze zmutowanymi genami zawsze będą miały potomstwo albinotyczne. natomiast jeśli jedna będzie heterozygotą , a drugą znów z parą genów homozygotycznych , to potomstwo będzie mieszane. Heterozygoty nie są czyste genotypowo.

Autor:  Ola [ 04-03-2008 22:55 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

nieśmiało przypomnę, iż prazm jest genetykiem z tytułem doktora, wykładowcą na Uniwersytecie Warszawskim

Autor:  ewarm [ 04-03-2008 23:01 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

Olu wszystko , co pisze jest prawdziwe, ale trudniej to zrozumieć , a pisze o wszystkich kombinacjach fretek albinotycznych z różnymi typami mutacji , czyli hetero i homozygotach o różnych mutacjach w allelach.
Ja ciągle tłumaczyłam na przykładzie 2 homozygot, o mutacji w tym samym allelu, czyli czystych genotypowo.
Chciałam trochę prościej.

Autor:  BALROG [ 09-03-2008 17:53 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

ZAZNACZAM ŻE WSZYSTKO CO NAPISZE NIE JEST PISANE PRZEZ ZNAWCE I MAM PRAWO SIE MYLIĆ
Nie mam tez zamiaru nikogo PUBLICZNIE OSKARŻAĆ, ZNIEWAŻAĆ ALE
Jestem w posiadaniu pięknego samczyka z wykrytą polidaktylią, jest to fretka pochodząca z adopcji
Sid jest samczykiem maści cynamonowej jak go brałem nie zauważyłem że na jednej łapce ma aż 6 paluszków a chciałem by samczyk był partnerem dla mojej cynamonowej samiczki
Około tydzień po adopcji w czasie obcinania pazurków zauważyłem dodatkowy paluszek
Pierwsze pytania skierowałem do Cioci JO porozmawialiśmy chwilke rozmawiałem jeszcze z Prazmem
Nastepnie udałem sie do osoby dlamnie bedącej aytorytetem w sprawie zdrowia i leczenia freciszonów a mianowicie do pana Macieje Debisa mojego weterynarza
Wszystkie 3 osoby odradzały krycie uwazając ciąże za ryzykowną pod względem wystąpienia anomalji
Jako że jestem osobą trzeźwo myślacą wróciłem do domu i przemyslałem sprawe choć juz wychodząc od weta wiedziałem co mam zrobić
Samczyk trafił pod nóż !!!
Oto zdjęcia łapki
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Nie wiem jak wyglada Łapka Cosmo i nie wnikam w decyzje Snow bo nie oto mi chodzi
Interesuje mnie tylko osoba która nazywa sie Hodowcą i zezwala na krycie samiczki i jeszcze na swojej stronie nie podaje podstawowych faktów dotyczących młodych a nawet oszukije w reklamie pokazując jakie są cudowne i że bedą posiadały metryczki OSHF

Autor:  Olcia [ 09-03-2008 19:55 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

tyle pięknych samców, wybor w polsce jest ogromny.. każdy kolor, każda długość włosa.. dlaczego wybierać te ktore zagrazają potomstwu...

głupota jak dla mnie, i nie wiem czemu to ma służyć :/ jaką macie pewność że nowy właściciel naprawde nie będzie rozmnażał i wada nie pojdzie dalej w Polske??
chyba że wada wyszła po pokryciu to przepraszam...

Autor:  ghja [ 09-03-2008 21:39 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

A ja nie widzę na zdjęciach Sida, tego 6 paluszka. Buu.

Autor:  pathetic [ 09-03-2008 21:42 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

ghja widac na 4zdjęciu, paluszek od prawej

Autor:  ewarm [ 09-03-2008 21:43 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

5 paluszków masz u góry, jeden jakby podwójny, na dole jeszcze jeden( ludzki kciuk), słabo widoczny.

Autor:  ghja [ 09-03-2008 21:46 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja o kryciu fretek

I co ślepemu po oczach... Jak na maxa powiększyłam, to wreszcie zobaczyłam. Dzięki za podpowiedzi.

Strona 5 z 6 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/